Organizacja sprzedaży alkoholu w mieście Olsztyn

Moderatorzy: Global Moderator, Moderator

Re: Organizacja sprzedaży alkoholu w mieście Olsztyn

Postautor: lempek.ariel » 05 lipca 2018, 14:21

Zapraszamy do udziału w konsultacjach społecznych dotyczących projektu uchwały Rady Miasta Olsztyna na temat organizacji sprzedaży alkoholu w naszym mieście. W szczególności na temat sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.

Przedstawiamy Państwu katalog materiałów, które mogą być pomocne w wyrażaniu opinii. Zapraszamy także do wypełnienia ankiety.

Będzie nam miło, jeśli zechcą Państwo zabrać głos w formie opinii na forum Platformy Konsultacji Społecznych. Każda wypowiedź jest istotna i ważna.

Konsultacje odbywają się w dniach 05-20 lipca 2018 r.

Linki:
- ankieta
- zarządzenie
- Zestawienie dot. zapisów uchwał alkoholowych w poszczególnych miastach
- Raport z badania wzorów konsumpcji alkoholu w Polsce
- JAK PIJĄ POLACY - komentarz do badań PARPA
- Gminny Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na 2018 rok
- Mapa zagrożeń - Komenda Miejska Policji w Olsztynie
- Alkohol w Europie: perspektywa zdrowia publicznego Raport dla Komisji Europejskiej – Podsumowanie Alcohol in Europe. A Public Health Perspective A Report for the European Commission. Peter Anderson, Ben Baumberg
- Lokalna diagnoza problemów uzależnień „Używanie substancji psychoaktywnych przez mieszkańców Olsztyna – postawy, opinie i zachowania”
lempek.ariel
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 01:00

Re: Organizacja sprzedaży alkoholu w mieście Olsztyn

Postautor: perturbator » 07 lipca 2018, 10:51

Aż dziw bierze, że jeszcze nikt się nie wypowiedział.

Pozwolę więc sobie zacząć. Na początku podkreślę, że nie jestem abstynentem, lubię w wolne dni napić się piwa, także w domu, nie tylko w pubie ze znajomymi - i generalnie wyznaję w życiu zasadę, że wolności i swobody powinny być jak najszersze... Dopóki nie wadzą one innym ludziom. Moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innych. I tu właśnie jest sedno sprawy.

Mieszkam w pobliżu "pasażu alkoholowego" (bo tak niestety trzeba go nazwać) przy ulicy Dworcowej naprzeciwko przychodni. Między numerami Dworcowej 27 a Piłsudskiego 69 - ta część osiedla, jak i druga strona Dworcowej, oraz sam park im. Kusocińskiego - to obszar który negatywnie odczuwa skutki aż trzech punktów zakupu alkoholu (w tym dwa sklepy stricte monopolowe, tuż obok siebie!). Oba wyżej wymienione sklepy (jeden całodobowy, co szokuje - tak blisko gęsto zamieszkałego osiedla) są poza tym tuż obok bloku Dworcowa 31 - tylko współczuć jego mieszkańcom, zwłaszcza tym w lokalach bliżej ulicy Dworcowej.

Skutki są mniej więcej takie, o jakich czytamy cały czas przy okazji tej dyskusji o sprzedaży alkoholu - nocne hałasy - pochodzące od pieszych poszukiwaczy napitku, jak i tych w samochodach, z wyjątkowo głośną muzyką - problem zwłaszcza palący latem. Niestety osoby zakupujące alkohol w godzinach nocnych praktycznie zawsze są już pod mocnym jego wpływem - co widać i słychać w ich zachowaniu. A kolejne butelki są opróżniane często właśnie na zapleczach tych sklepów i/lub między blokami - w hałasie i niejednokrotnie przy późniejszym tłuczeniu szkła - nawet jeśli nie umyślnie.

Uważam, że możliwość zakupu alkoholu w sklepach (nie mówię tu o lokalach/pubach temu przeznaczonym) w godzinach 22-06 jest zbyt duża i sprzyja zachowaniom drażniącym i szkodliwym, czasem po prostu niebezpiecznym, choć osobiście na szczęście się z takim nie spotkałem. Jeśli ktoś zamierza organizować sobie imprezę, nie mam nic przeciwko - ale niech przygotuje się do niej wcześniej i niech nie odbywa jej na osiedlach między blokami - które w godzinach nocnych powinny zapewniać mieszkańcom spokój.

Opowiadam się zatem za całkowitym zakazem sprzedaży alkoholu w tychże godzinach, z wyjątkiem lokali w których alkohol można spożywać, jak puby i bary, piwiarnie itp.

Ponadto, co niemniej ważne, jestem za nieprzedłużaniem koncesji na sprzedaż alkoholu sklepom w tych najbardziej newralgicznych, cierpiących z powodu klientów tych sklepów rejonów - np. Grunwaldzkiej oraz Dworcowej (okolice przychodni, Dworcowa 27-41, co za tym idzie park Kusocinskiego). Sklepy monopolowe, a zwłaszcza CAŁODOBOWE (sic!) NIE POWINNY nigdy znajdować się w tak bliskiej odległości od bloków mieszkalnych. Samo wydanie pozwolenia na prowadzenie całodobowego w najblższym (kilkumetrowym...) sąsiedztwie budynków mieszkalnych uważam za bulwersujące i powinno się to wreszcie skończyć.

Myślę że mieszkańcy, także ci poszukujący alkoholu w nocy, szybko przyzwyczają się do nowych warunków i inaczej będą planować alkoholowe zakupy - na czym skorzystamy i odetchniemy wszyscy. To będzie pierwszy krok z wielu - przed Polską daleka droga, aby zrozumieć, że alkohol, tak powszechnie u nas dostępny i akceptowalny, jest potężnie wyniszczającym narkotykiem i niesie za sobą wielką szkodliwość społeczną.
perturbator
 
Posty: 1
Rejestracja: 07 lipca 2018, 10:26

Re: Organizacja sprzedaży alkoholu w mieście Olsztyn

Postautor: lzz » 16 lipca 2018, 21:42

Pozwolę sobie dołączyć do dyskusji; może więcej osób się odważy :)

Trudno mi ocenić poziom uciążliwości nocnego przemarszu pijanych i chętnych na więcej watah ulicą Dworcową, ale jeśli jest tak jak na skrzyżowaniu ul. Żeromskiego i Jagiellońskiej, to szczerze współczuję. Na tym ruchliwym skrzyżowaniu znajdują się dwa nocne sklepy. Jeden, Lewiatan, gdzie sprzedaje sam właściciel; nie łapie się zatem na ograniczenia handlu w co drugą niedzielę, a co za tym idzie co dwa tygodnie mamy kumulację tych nieszczęśników, którzy pocałowali wcześniej klamkę w kilku innych monopolowych. Drugi sklep, dosłownie 200 metrów dalej, to już klasyk. Często, gdy wyglądam przez okno zastanawiam się, od kiedy pod blokiem mam dyskotekę. Bo to już nie sklep, nawet nie nocny, to już jawna „balanga”. Te same „objawy”, które podawał przedmówca; hałas, krzyki, śpiewy, pijackie dyskusje o sensie życia, kłótnie zwaśnionych par, wyznania miłości, rozstania, tańce, hałas tłuczonego szkła i muzyka- samo życie! Nie pomagają telefony na policję z prośbą o interwencję, ani osobiste prośby, by w/w przenieśli się z dyskusją do swoich domów.
Rano obraz zwykle jest ten sam. Potłuczone butelki wokół sklepu, na schodach pobliskich kamienic oraz placu przy szkole przy ul. Jagiellońskiej.

O ironio, zlikwidowany niedawno sklep z dopalaczami, nie był tak uciążliwy jak te dwa całodobowe !

Jeśli ktoś mnie pyta, czy ograniczenia są dobrym pomysłem, zawsze odpowiem TAK. Podany przeze mnie przykład to zwykłe
„szastanie” koncesjami i robienie żartów z całej tej ustawy o trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
lzz
 
Posty: 1
Rejestracja: 16 lipca 2018, 21:28


Wróć do Sprawy społeczne